|
Ruch lotniczy w szczycie sezonu urlopowego może zostać sparaliżowany wskutek zapowiadanych protestów Po wstrzymaniu lotów z powodu pyłu wulkanicznego, a także strajkach, szykują się kolejne protesty. Takie akcje powodują zatrzymanie i zakłócenie, normalnie działającego ruchu lotniczego.
Kryzys i ostra konkurencja wymuszają oszczędności, a te z kolei dotykają personel linii lotniczych oraz służb pomocniczych. Tymczasem nikt nie chce się godzić na gorsze warunki pracy i płacy. W niedługim czasie "czarnymi dniami" dla ruchu powietrznego mogą być 27 i 31 lipca oraz 1, 7, i 23 sierpnia.
23 sierpnia, jak podaje polska telewizja strajki realizowane będą w Hiszpanii,Grecji,Francji i Portugalii.
Oznacza to, że nie powinno być problemu z realizacją przelotów czarterowych do Turcji, Tunezji, Egiptu, Włoch i Maroka, w których wypoczywa najwięcej polskich turystów.
Również 9 września może okazać się bardzo trudny dla podróżujących samolotami po Europie. Właśnie w tych dniach zaplanowano wstępnie duże akcje protestacyjne.
Turyści, udający się w najbliższych tygodniach na urlopy samolotem, powinni być czujni i na bieżąco śledzić sytuację, by ewentualnie uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.
|